Lepszy Świat-Freedomen’s Blog

Bo wolności się nie dostaje, wolność się bierze.

Przemówienie Lecha Kaczyńskiego, wodza Kaczyńskiego

W tej kwestii o której będę pisał nie jest ważne, czy to Gruzja zaatakowała, czy Rosja, czy ktoś popiera PO, czy PiS – liczy się samo wczorajsze wystąpienie naszego prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi. Pomimo tego, że nie głosowałem na niego, to co powiedział w Gruzji zrobiło na mnie piorunujące wrażenie i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

,,Jesteśmy po to, aby podjąć walkę. Po raz pierwszy nasi sąsiedzi pokazali twarz, którą znamy od setek lat. To Rosja, to kraj, który chce podporządkować sobie sąsiednie kraje. My mówimy nie!” – takimi słowami prezydent wzbudzał kolejne owacje wśród ludzi zebranych na konferencji. Słowa doniosłe, ale czy nie zaszkodzą polityce zagranicznej naszego kraju? Najprawdopodobniej nie, a już samo wystąpienie przyniosło wielkie korzyści. Polska wyszła na przewodniczącego narodów bałtyckich jak i całego frontu antyrosyjskiego, a sam fakt, że przy obecności innych głów państw (Ukrainy – Wiktor Juszczenko, Estonii – Toomas Hendrik Ilves, Litwy – Valdas Adamkus oraz premier Łotwy Ivars Godmanis) to właśnie nasz prezydent wygłasza taką mowę, ma ważne, symboliczne znaczenie. Dzięki temu udało nam się wzbudzić poparcie wśród krajów partnerskich, jak i przekazać zapewnienie, że pomimo wszystkich przeciwności na froncie z Moskwą nie pozostaną sami.

Ale czemu Lech Kaczyński to zrobił? Czy Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, nie ma racji, że te przemówienie było zbyt kontrowersyjne? W to, że mowa ta miała wywołać zainteresowanie polskich mediów nikt chyba nie wątpi. Prezydent Polski zbyt mocno zaangażował się w budowanie sojuszu Warszawa-Kijów-Tbilisi aby teraz wszystko stracić – musi walczyć o głosy wyborców, a takie niewątpliwie by zyskał w przypadku sfinalizowaniu umów o rurociągu omijającym Rosję.

sierpień 13, 2008 Opublikował/a freedomen | Polityka zagraniczna Polski, Wojna w Gruzji | , , , , , , , , , , , , , | Nie ma jeszcze komentarzy